cukier trzcinowy

Cukier trzcinowy – zdrowy czy przereklamowany?

Coraz więcej osób interesuje się zdrowym odżywianiem. Mimo, że ta nowa moda jest bardzo korzysta i pozytywnie wpływa na nasze zdrowie, w dobie dzisiejszego marketingu często może przynieść niewielkie korzyści dla naszego organizmu, a duże straty dla naszego portfela. Wiele pospolitych produktów, wykorzystywanych jeszcze kilka lat temu jako zwykłe produkty spożywcze, obecnie określa się mianem artykułów zdrowych i „fit”. Należy do nich między innymi popularny cukier trzcinowy.

Prawda o trzcinowym słodziku

Nikogo nie zdziwi fakt, że zdecydowana większość osób decydujących się na praktykowanie zdrowej diety, największy problem ma z całkowitym wyeliminowaniem cukru białego z pożywienia. Ochota na słodycze i poczucie winy często skłaniają nieobeznane w temacie osoby do poszukiwania zastępników cukru. Na pierwszy plan na sklepowych półkach wysuwają się dwa produkty stojące zaraz obok cukru białego. Są to cukier brązowy oraz cukier trzcinowy. O ile mity o rzekomych zdrowotnych właściwościach cukru brązowego zostały już  w dużej mierze obalone, o tyle cukier trzcinowy nadal wydaje się wielu osobom kuszącą, zdrową propozycją.

Cukier trzcinowy to cukier wytwarzany z trzciny cukrowej (nie tak jak najpopularniejszy cukier z buraków cukrowych). Ma brązowy kolor, który mylnie wyrobił temu artykułowi opinię zdrowego. Prawda jest taka, że wyrób ten niczym nie różni się od tradycyjnego białego cukru. Zawiera on prawie 100% sacharozy, czyli dwucukru złożonego z glukozy i fruktozy. Jego kaloryczność to około 400 kcal na 100g produktu. W takim samym stopniu podnosi on poziom cukru we krwi, co znienawidzony biały cukier. Nie zawiera żadnych liczących się wartości odżywczych. W diecie jest źródłem jedynie energii. 

Co prawda, gdyby dokładnie poszukać, na sklepowych półkach znaleźć by też można cukier trzcinowy nierafinowany. Taki produkt składa się co prawda w 80% z sacharozy. Zawiera też pewne ilości składników mineralnych. Jego kaloryczność również jest jednak wyższa niż cukru rafinowanego, co w konsekwencji przekłada się na podobne działanie na organizm. 

Co zatem zamiast cukru białego?

No dobrze, jednak wiedza, że cukier trzcinowy to produkt całkowicie niewart zakupu (oczywiście w  celach dietetycznych), nie rozwiązuje naszego problemu z ochotą na słodycze. Otóż, dzięki rozwijającej się teraz dynamicznie nauce, mamy już możliwość zakupienia wielu słodzików. Wszystkie one są przebadane w laboratorium i są nieszkodliwe dla organizmu. Słodziki naturalne (ksylitol, erytrytol, stewia itd.) są w organizmie nietrawione i nie posiadają dziennych limitów spożycia. Słodziki syntetyczne (aspartam itd.) posiadają natomiast górny limit spożycia. Ta dozwolona ilość jest jednak naprawdę dosyć wysoka, dlatego jeśli tylko zachowamy odrobinę zdrowego rozsądku, możemy bez obawy stosować wszystkie słodziki.